1 rok temu

Gleb Klimenko: Wciąż tkwi we mnie pragnienie rywalizacji!

O pożegnaniu z Tychami, grze pod wodzą Andreja Gusova oraz planach na przyszłość rozmawialiśmy z byłym już napastnikiem GKS-u Tychy Glebem Klimenko, który z uwagi na pandemię koronawirusa wciąż nie może opuścić naszego kraju.

Jacek Kopciński: Po trzech latach żegnasz się z GKS-em Tychy. Jak podsumujesz swój czas w Tychach?
Gleb Klimenko:
- W Tychach spędziłem naprawdę świetny czas, mam dużo wspomnień; bardzo mi się tu podobało!


JK: Co z gry w Tychach będziesz najlepiej wspominał?
GK: -
Z pewnością najbardziej w pamięci utkwi mi finał z Katowicami. Ogólnie play-offy w Polsce są czymś niesamowitym i na pewno nigdy nie zapomnę tej atmosfery.


JK: Kibice w Tychach bardzo Cie polubili. Czułeś wsparcie z ich strony? Pisali do Ciebie po twoim odejściu z Tychów?
GK: - 
Kibice naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyli. Czułem ich wsparcie i miłość do klubu. Nawet niektóre kluby z KHL nie mają tak oddanych fanów, którzy tak mocno wspierają swoich zawodników. Po tym jak władze GKS-u poinformowały mnie o nieprzedłużeniu ze mną kontraktu sympatycy tyskiego klubu pisali do mnie, spotykałem ich na ulicy i dużo ze mną rozmawiali, dziękując mi za grę dla ich zespołu. 


JK: W styczniu z funkcji trenera GKS-u Tychy zrezygnował Andrei Gusov. Jak ty odebrałeś tę decyzję? 
GK: - 
Odejście trenera to już wewnętrzna sprawa każdej z drużyn.

Gleb Klimenko podczas meczu o Puchar Polski 2019 (fot. Karolina Sommer / Planet of Hockey)



JK: Później sytuacja w waszej szatni była lepsza?
GK: - 
Sytuacja w szatni cały czas była pozytywna. Każdy z nas jest profesjonalistą więc skupiamy się tylko na grze.

JK: Myślisz o nowym sezonie? Chciałbyś zostać w Polsce czy wyjechać za granicę?
GK: -
 Oczywiście, wciąż mam w sobie siły i ochotę do walki i rywalizacji. 

JK: Masz jakieś propozycję transferu?
GK: -
 Obecnie wszystko jest bardzo niepewne z powodu pandemii koronawirusa. 

JK: Na początku tego sezonu mówiłeś, że masz tylko jeden cel - trzecie mistrzostwo Polski. Udało się go zrealizować, ale na pewno nie w taki sposób, w jaki byś chciał. Czujesz satysfakcje z tego złotego medalu?
GK: -
 Oczywiście, że nie. Ominęła nas najważniejsza część sezonu, przez co nie mogliśmy dać naszym kibicom okazji do świętowania.

JK: Jaki cel stawiasz sobie obecnie?
GK: - 
Obecnie mój  cel jest prosty - muszę podjąć decyzje co do mojej przyszłości i zacząć realizować się w innym klubie.

JK: Niedawno Andrei Gusov został zaprezentowany jako trener drużyny z PHL. Chciałbyś może po raz kolejny spróbować swoich sił u jego boku? Dostałeś od niego jakąś wiadomość w tej kwestii?
GK: - 
Cały czas byłem i jestem w kontakcie z trenerem Gusovem, ale póki co nie było tematu moich przenosin do Nowego Targu.

Udostępnij